Wczoraj po raz kolejny władzę przejęła ciemna strona mojego ja. Przecież to i tak bez sensu. Przecież smsy nic nie znaczą. Wymiana 5 zdań też nic nie znaczy..
Tak wyczekuję "spotkań" na korytarzu. Tak marzę o tym jedynym uśmiechu. Tak bardzo kocham patrzeć w te oczy. Jednak pamiętam- "wariatki są nie do kochania". Jestem jedną z nich.
Taniec na linie nad przepaścią skończył się- tracę równowagę.









